Justyna Bassa i Aleksandra Baraś
Justyna Bassa, Aleksandra Maraś - Pomimo zapewnień rodziców, że urodziły się normalne, uparcie twierdzą, że na pewno urodziły się
w czepkach... Dowodów na potwierdzenie tej i innych swoich tez mają wiele, wystarczy je poznać...
Justyna to absolwentka geografii i turystyki, Ola skończyła animację społeczno kulturalną. Poznały się dzięki swojemu rodzeństwu, które to postanawiając się pobrać dało dziewczynom podstawę do nazywania się 'prawie siostrami'. Dość szybko okazało się, że nie tylko mają one podobne pomysły na wyprawy marzeń, ale i doskonale rozumieją się w podróży. W spontanicznym poznawaniu wymarzonych destynacji lubią korzystać z darów autostopu, couchsurfingu i swojej niezmordowanej wyobraźni. Podróżując zawsze liczą na spotkania z fantastycznymi ludzi, uśmiech losu i niespodziewane zwroty akcji.
Wiele już przygód wspólnie przeżyły i z niejednego strumienia wodę piły ;) Razem przekonały się na ten przykład, jak to jest kiedy:
czekasz dzień cały na pingwina, a on się spóźnia...
trzeba kroić w kostkę renifery, gdy za oknem lądują helikoptery...
nie posiadając telefonu komórkowego gubisz kolegę w Tokio...
siedzisz w dziurze podczas poważnej, choć kontrolowanej lawiny...
w przestrzeni pomiędzy palcami stóp malutkie rybki obgryzają ci naskórek...
próbujesz rozgryźć tajniki teleportacji na stacji metra...
grzecznościowo zjadasz studniowe jajko na twardo i lody fasolowe...
na maskę auta wskakuje kangur, a przecież miało być tak pięknie...
Zarówno razem jak i osobno przekonały się jeszcze o wielu innych rzeczach, ciągle podkreślają jednak, że razem raźniej...